22 czerwca 2026 roku, podczas turnieju ATP na Majorce, Nick Kyrgios nie przeszedł testu antydopingowego. W próbce wykryto kokainę. Konsekwencje przyszły dopiero we wrześniu — a właściwie w sierpniu: 4 sierpnia 2026 roku Międzynarodowa Agencja Uczciwości Tenisa (ITIA) tymczasowo zawiesiła Australijczyka.
Zawieszenie ma potrwać miesiąc. Zgodnie z ustaleniami ITIA zakończy się 3 września 2026 roku — pod warunkiem że tenisista ukończy wyznaczony program.
Kyrgios nie szukał wymówek. „To był ogromny błąd” — przyznał krótko, odnosząc się do całej sytuacji.
ogromny błąd
Kariera na zakręcie
31-letni Australijczyk od dekady pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych, choć skandalizujących postaci światowego tenisa. W 2022 roku dotarł do finału Wimbledonu — to wciąż jego najlepszy wynik wielkoszlemowy. Do tego siedem tytułów singlowych ATP i 13. miejsce w rankingu światowym, które zajmował w 2016 roku.
Od tamtego szczytu formy dzieli go dziś przepaść. Obecnie Kyrgios zajmuje 918. miejsce w rankingu ATP. Na spadek formy nałożyły się poważne problemy zdrowotne: w 2024 roku Australijczyk przeszedł całkowitą rekonstrukcję prawego nadgarstka, co na długo wyeliminowało go z rywalizacji.
Sprawa dopingowa to kolejny cios dla zawodnika, który od lat balansuje między spektakularnymi wygranymi a równie głośnymi kontrowersjami poza kortem.