182. zawodniczka rankingu WTA kontra 16-letnia debiutantka z dziką kartą – na papierze faworytka, w praktyce wcale nie tak prosto. Martyna Kubka poradziła sobie z tą presją na korcie, wygrywając pierwszą rundę kwalifikacji do US Open w trzech setach.
Polka, sklasyfikowana obecnie na 182. miejscu w rankingu WTA, zmierzyła się we wtorek 25 sierpnia z 16-letnią Anniką Penickovą. Amerykanka zajmuje dopiero 596. pozycję w światowym zestawieniu, ale na turniej dostała dziką kartę. Ostatecznie górą była Kubka, która wygrała 6:7(5), 6:4, 6:2.
Początek spotkania należał do Polki. Szybko zbudowała przewagę – dwa przełamania i ucieczka na 3:0. Wyglądało to na przesądzone, ale radość nie trwała długo. Końcówkę seta lepiej rozegrała Penickova, która odwróciła sytuację i wygrała 7:5.
Strata seta nie złamała Polki. W drugiej partii Kubka wygrała 6:4, wyrównując stan meczu po dwóch godzinach walki na korcie. O losach spotkania zdecydował dopiero set trzeci. Tam rywalka nie dostała żadnej szansy – Kubka triumfowała 6:2, wykorzystując trzecią piłkę meczową w ósmym gemie.
Co dalej dla Polki?
Dzięki temu zwycięstwu Kubka awansowała do drugiej rundy kwalifikacji US Open. Turniej w Nowym Jorku to impreza rangi Wielkiego Szlema rozgrywana na kortach twardych, z pulą nagród sięgającą 108 milionów dolarów. Kolejny mecz to kolejny krok w stronę wymarzonego debiutu w głównej drabince zawodów.