Ile punktów zabrakło Janowi Zielińskiemu do II rundy debla w Winston-Salem? Odpowiedź: dosłownie kilka. O awansie zadecydował super tie-break.
Polak, grający w parze z Brytyjczykiem Luke’em Johnsonem, przegrał w poniedziałek, 24 sierpnia, w pierwszej rundzie turnieju ATP 250 z duetem Lucas Miedler i Marc Polmans. Austriak z Australijczykiem, rozstawieni z numerem trzecim, wygrali 4:6, 6:3, 10-7. Cały mecz zamknął się w godzinie i 24 minutach.
Zieliński i Johnson zaczęli dobrze – wygrali pierwszego seta. Prawdziwy dramat rozegrał się jednak w drugiej partii. Polsko-brytyjski duet przegrywał w niej 0:2, ale nie złożył broni – odrobił straty, wygrał pięć gemów z rzędu i przy drugiej zmianie stron prowadził już 7:5. To jednak rywale postawili kropkę nad i – doprowadzili do decydującego super tie-breaka i wygrali go 10-7.
Nagroda i dalsze plany
Mimo odpadnięcia już w pierwszej rundzie, Zieliński i Johnson nie wracają z pustymi rękami. Za udział w turnieju przypadł im czek na 4450 dolarów do podziału. Winston-Salem Open to zawody ATP 250 rozgrywane na kortach twardych, z pulą nagród sięgającą 818,2 tys. dolarów.
Na dłuższy odpoczynek nie ma czasu. Zaraz po Winston-Salem obaj zawodnicy lecą do Nowego Jorku – czeka tam na nich wielkoszlemowy US Open 2026.