Remis. Tyle wystarczyło. Sabah FK zremisował z Hapoelem Beer Szewa i tym samym wywalczył awans do fazy zasadniczej Ligi Mistrzów – przepustkę do najbardziej prestiżowej fazy europejskich rozgrywek klubowych.
Po końcowym gwizdku emocje wzięły górę. Puchacz, klubowa maskotka Sabah FK, nie wytrzymał napięcia i rozpłakał się na oczach kibiców.
Dla klubu z Baku to moment bez precedensu. Wynik z izraelską drużyną dał Sabah FK bilet do grona zespołów rywalizujących w najsilniejszych rozgrywkach klubowych Europy – historia, jakiej ten klub jeszcze nie pisał.