Jak zachowuje się numer jeden z listy rozstawionych, kiedy nagle musi mierzyć się z presją, do której nie przywykł? Daniel Michalski dał na to pytanie konkretną odpowiedź – wygrał turniej ITF M15 Kraków 2026.
Polak sięgnął po tytuł w imprezie LOTTO PZT Polish Tour – Kraków Open ’26. W finale trafił na Irlandczyka Michala Agwiego. Prowadził już 6:2, 3:0, gdy rywal postanowił skreczować.
Do krakowskiego turnieju Michalski podchodził jako zdecydowany faworyt – to impreza rangi niższej niż te, w których zwykle rywalizuje. Sam zawodnik przyznał jednak, że taka pozycja wcale nie ułatwia sprawy. Wręcz przeciwnie.
Schodząc na turniej niższej rangi i grając, nie ukrywajmy, z innymi zawodnikami niż ci, z którymi na co dzień rywalizuję, nie jest łatwo od początku do końca prezentować świetny tenis, szczególnie będąc ogromnym faworytem.
Mimo tej presji oczekiwań Michalski doprowadził turniej do zwycięskiego finału. Rywalizację zakończył skrecz przeciwnika przy prowadzeniu Polaka 6:2, 3:0.