„Tęsknię” — jedno słowo, a mówi wszystko o sytuacji, w jakiej znalazł się jeden z liderów KH Energa Toruń. Zawodnik wciąż nie trenuje z drużyną i wciąż nie może wrócić do Polski.
W poprzednim sezonie 29-letni napastnik był jednym z filarów zespołu. W 46 rozegranych meczach zanotował 40 punktów — 19 goli i 21 asyst. Te liczby dały mu miejsce wśród najskuteczniejszych graczy drużyny. I właśnie dlatego jego przedłużająca się nieobecność tak mocno daje się klubowi we znaki.
Poza tabelą strzelców statystyki też mówią same za siebie. Na ławce kar spędził w minionych rozgrywkach 46 minut, a w klasyfikacji plus/minus zanotował wynik +13 — jeden z lepszych wyników w całym zespole.
Kontakt z drużyną mimo dystansu
Fizycznie zawodnik nie może dołączyć do ekipy w Toruniu, ale kontaktu ze sportową codziennością klubu nie stracił. Baszyrow poprosił kolegę z drużyny o wyniki testów wydolnościowych VO2max. Drobny gest, a jednak mówi wiele: mimo przymusowej przerwy zawodnik śledzi przygotowania zespołu na bieżąco i nie odpuszcza tematu własnej formy.