Gwizdy na Camp Nou. Podczas meczu o Puchar Gampera z egipskim Al Ahly kibice FC Barcelony nie oszczędzili Frenkiego de Jonga. To nie był przypadkowy wybuch emocji — reakcja trybun wpisuje się w napięcie, które od jakiegoś czasu narasta wokół holenderskiego pomocnika.
W klubie wiedziano, że w trakcie mundialu de Jong dostawał zastrzyki przed meczami reprezentacji Holandii z Tunezją i Marokiem. Ta informacja krążyła w otoczeniu Barcelony na długo przed sparingiem z Egipcjanami i, jak się okazuje, dołożyła się do podgrzania atmosfery wokół zawodnika.
Pominięty wśród kapitanów
Kolejny zgrzyt pojawił się przy wyznaczaniu tymczasowych kapitanów drużyny na sezon 2026/2027. Frenkiego de Jonga w tym gronie zabrakło. Dla piłkarza, który od lat trzyma środek pola Barcelony, to trudno przeoczyć jako sygnał — coś się zmienia w jego statusie w klubie.
Na Camp Nou niezadowolenia nie krył nikt. Gwizdy podczas towarzyskiego starcia z Al Ahly pokazały wyraźnie, że sprawa wykracza daleko poza samo boisko. A gdy zestawić decyzję o zastrzykach podawanych w trakcie mundialu z pominięciem w gronie kapitanów, wyłania się obraz narastającego dystansu między zawodnikiem a częścią klubowego otoczenia.