Ponad cztery lata. Tyle Siergiej Kariakin walczył o zmianę zasad dotyczących neutralnej flagi dla rosyjskich zawodników. Międzynarodowa Federacja Samochodowa przez cały ten czas nie odpuszczała – Rosjanie od 2022 roku musieli startować pod neutralną flagą i koniec dyskusji. Teraz FIA zmieniła zdanie. I okazuje się, że Kariakin, zwycięzca Rajdu Dakar z 2017 roku, ma zupełnie inny kłopot na głowie.
35-letni kierowca nie ma po prostu pieniędzy, żeby myśleć o starcie. Zielone światło od FIA wcale nie gwarantuje, że pojawi się on na najtrudniejszym maratonie terenowym świata, który w 2027 roku poprowadzi trasę przez Arabię Saudyjską.
Pieniądze ważniejsze niż flaga
Formalna zgoda na start to dopiero początek. Żeby w ogóle zakwalifikować się do Dakaru, trzeba mieć samochód homologowany w klasie T4. A na taki wydatek Kariakin obecnie sobie nie pozwoli.
Paradoks jest aż nazbyt wyraźny. Federacja ustąpiła po latach nacisków, a bariera finansowa okazała się równie nie do przejścia, co ta regulaminowa. Mistrz z 2017 roku wciąż więc czeka na okazję, by wrócić na starcie rajdu, który kiedyś wygrał.