Górnik Zabrze – Wisła Kraków 2:1. Takim wynikiem zakończyło się spotkanie 4. kolejki Ekstraklasy.
Wisła jechała do Zabrza w niezłych nastrojach. Krakowianie mieli za sobą dwa zwycięstwa z rzędu w lidze, a jeden mecz przełożyli, bo w tym czasie grali w eliminacjach do pucharów europejskich. Forma, terminarz – wszystko grało na korzyść gości.
Gospodarze objęli prowadzenie w 27. minucie i z tą przewagą zeszli do szatni. Po przerwie zrobiło się nerwowo – Górnik Zabrze musiał dokończyć mecz w dziesiątkę.
Wydawałoby się, że osłabienie rywala to prosta okazja do wyrównania. Nic z tego. Zamiast Wisły, to zabrzanie strzelili drugiego gola – popisał się Maksym Khlan, trafiając z rzutu wolnego. Goście zareagowali błyskawicznie, bo już dwie minuty później do siatki trafił Jordi Sanchez. Na tym jednak ich możliwości się skończyły.
Co dalej dla Górnika?
Na świętowanie nie ma czasu. Górnik Zabrze szykuje się już do starcia z AS Monaco w eliminacjach do Ligi Konferencji, a trzy punkty wywalczone w osłabieniu mogą dodać drużynie pewności siebie przed tym europejskim testem.