Południe, tafla jeszcze twarda. Jan Sołtys jako pierwszy wpisuje się na listę strzelców w tym letnim sparingu – jego trafienie dało Unii Oświęcim prowadzenie 1:0 po pierwszej tercji meczu z GKS-em Katowice.
Tej przewagi gospodarze jednak nie utrzymali. Biało-niebiescy przegrali ostatecznie 2:4 – tak zakończył się pierwszy sparing okresu przygotowawczego.
Nie zabrakło też ostrych spięć na lodzie. Zawodnicy obu ekip spędzili łącznie 22 minuty na ławce kar, z czego aż 14 minut zapisano na koncie gospodarzy z Oświęcimia.
Godzina meczu też nie była dziełem przypadku. Spotkanie rozegrano w południe, o 12, a nie – jak można by się spodziewać – po południu, o 17.
Dla nas miało duże znaczenie, ponieważ gdyby było rozgrywane o godzinie 17, to prawdopodobnie byłaby woda, nie lód, więc nic byśmy z tego sparingu tak naprawdę nie wyciągnęli.
Wcześniejszy termin wynikał więc z czysto praktycznych powodów – chodziło o stan tafli w cieplejszej porze dnia. Dzięki temu drużyna mogła realnie sprawdzić formę, zamiast walczyć z rozmiękłym lodem.