Trofeum okazało się na tyle ciężkie, że na scenie musiało je unieść dwóch piłkarzy naraz. Andrij Łunin i Federico Valverde dźwigali w środę wspólnie puchar Teresy Herrery po zwycięstwie Realu Madryt nad Deportivo La Coruna – wisienka na torcie udanego dla „Królewskich” wieczoru w meczu towarzyskim.
Real ograł galicyjski klub i sięgnął po jedno z najbardziej rozpoznawalnych letnich trofeów w Hiszpanii. To nie jednorazowy epizod. Turniej o puchar Teresy Herrery rozgrywa się nieprzerwanie od 1946 roku – a więc od blisko osiemdziesięciu lat.
Polski akcent w barwach Deportivo
Dla kibiców nad Wisłą ciekawszy mógł być jednak inny wątek tego wieczoru – to, co działo się po drugiej stronie boiska. W barwach Deportivo przeciwko Realowi 45 minut rozegrał Bright Ede.
19-letni Polak trafił do Hiszpanii tego lata. Beniaminek La Ligi wykupił go z Motoru Lublin za 6 mln euro. Jak na młodego zawodnika opuszczającego Ekstraklasę, to spora kwota. Ede zdążył już zresztą zwrócić na siebie uwagę w okresie przygotowawczym – w Hiszpanii zbierał za swoje występy pochlebne opinie.
Mecz z Realem Madryt był tylko sparingiem, ale dał mu okazję, by sprawdzić się przeciwko europejskiej czołówce jeszcze przed inauguracją sezonu ligowego.