Naomi Osaka figurowała już na liście startowej turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Mimo to na kort nie wyjdzie – Japonka wycofała się z imprezy tuż po ogłoszeniu drabinki.
Decyzję o rezygnacji podjęto mimo wcześniejszego zgłoszenia zawodniczki do rywalizacji. Drabinkę poznaliśmy we wtorek, 11 sierpnia, i już wtedy było jasne – nazwiska Osaki w stawce zabraknie.
Za tą decyzją stoją intensywne ostatnie tygodnie. Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego najpierw zagrała w turnieju WTA 500 w Waszyngtonie, gdzie dotarła do półfinału i uległa tam Alexandrze Eali. Potem przystąpiła do rywalizacji w imprezie rangi WTA 1000 w Toronto, gdzie awansowała aż do ćwierćfinału.
To właśnie mecz w Toronto mógł zaboleć najbardziej. Osaka prowadziła tam 6:4, 4:2 z Jeleną Rybakiną – i mimo to przegrała spotkanie.
Kto skorzysta na nieobecności Japonki
Wycofanie się byłej liderki rankingu WTA otworzyło drogę innym zawodniczkom w drabince. Wśród beneficjentów tych zmian w Cincinnati znalazła się reprezentantka Czech, ostatecznie rozstawiona z numerem 33. Dzięki temu ominie ją pierwsza runda turnieju.