Ile trzeba czasu, żeby w dwóch setach zmiażdżyć rywalkę i zapewnić sobie miejsce w półfinale? Iga Świątek dała odpowiedź w Toronto – starczyła jej niewiele ponad godzina.
Polka pokonała Dianę Sznajder 6:2, 6:1 i awansowała do półfinału turnieju. Wynik mówi sam za siebie. Świątek trzymała mecz w garści od pierwszych gemów i nie pozwoliła rywalce nawet na chwilę nawiązać walki.
A tempo? Błyskawiczne. Ze Sznajder uporała się w niewiele ponad godzinę – i to najlepiej pokazuje, jak dużą przewagę zbudowała tego dnia na korcie.
Dzięki temu triumfowi Świątek jest już o krok od finału w Toronto.