Ile trzeba goli, żeby zdemolować rywala w pierwszym sparingu przed nowym sezonem? BS Polonia Bytom dała jasną odpowiedź – 5:0. Tyle w kontrolnym meczu przed rozgrywkami 2026/2027 dostała Comarch Cracovia.
Pierwsza tercja niczego jeszcze nie zapowiadała. Skończyła się bezbramkowo, 0:0. Zespół Andrieja Gusowa, trenera Polonii, poczekał z otwarciem wyniku aż do drugiej odsłony gry.
Cztery gole w drugiej tercji przesądziły o wyniku
I to właśnie środkowa część meczu zdecydowała o wszystkim. Cztery bramki w jednej tercji – po niej Polonia prowadziła już 4:0. Wynik otworzył w 26. minucie Fadiejew, wykorzystując podanie Worony. Trzy minuty później, w 29., na listę strzelców wpisał się Padakin – asystował Mroczkowski. Trzeciego gola dołożył Hrebenyk po podaniu Bujalskiego. A ten sam Bujalski chwilę potem, w 33. minucie, ustalił wynik tercji na 4:0, trafiając przy przewadze 5-na-4 po asystach Ošenieksa i Mroczkowskiego.
Trzecia tercja przyniosła już tylko jedną bramkę. Wystarczyła, by ustalić ostateczny rezultat na 5:0. Piątego gola, w 59. minucie, strzelił Wawrzkiewicz.
Na koniec przyszła jeszcze seria rzutów karnych – skuteczni byli Jarosz, Airo, Ubowski, Worona i Laitinen. W bramce Polonii Bytom stanął Djaczenko, z ławki asekurował go Jaworski. Po stronie Cracovii między słupkami grał Lipiäinen, a zmiennikiem był Klimowski.