Pięć polskich klubów gra w tym tygodniu o przetrwanie w europejskich pucharach. Lech Poznań, Jagiellonia Białystok i Górnik Zabrze walczą o awans w 3. rundzie eliminacji Ligi Europy, Raków Częstochowa i GKS Katowice – o awans w tej samej rundzie eliminacji Ligi Konferencji. Pierwsze mecze mamy już za sobą, teraz pora na rewanże.
Lech Poznań wygrał u siebie z farerskim KI Klaksvik 1:0. Większą sensację sprawiła Jagiellonia Białystok, która na własnym stadionie pokonała szkocki Rangers FC 2:1. Górnik Zabrze wrócił z Budapesztu z porażką 0:1 po starciu z Ferencvarosem. Raków Częstochowa zremisował u siebie z Hammarby IF 0:0, a GKS Katowice przegrał na neutralnym terenie w węgierskim Miszkolcu z Hapoelem Tel Awiw 0:2.
Do eliminacji Ligi Europy Lech i Górnik trafiły okrężną drogą – oba kluby wypadły wcześniej w 2. rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Stawka teraz jest prosta: wygrana w 3. rundzie oznacza dalszą jesienną przygodę w pucharach UEFA, porażka w 4. rundzie Ligi Europy przesuwa zespół do fazy ligowej Ligi Konferencji.
Lech w Torshavn broni jednobramkowej zaliczki
Rewanż Lech Poznań – KI Klaksvik zaplanowano na 19:30 w Torshavn na Wyspach Owczych. Mistrz Polski jedzie tam z jednobramkową przewagą z pierwszego meczu. Jeśli Lech przetrwa ten rewanż, w 4. rundzie eliminacji Ligi Europy czeka go prawdopodobnie starcie ze szwajcarskim FC Thun, który pierwszy mecz z islandzkim Vikingurem Reykjavik wygrał 3:0. Wariant zapasowy wygląda mniej przyjemnie – gdyby Lech wypadł z Klaksvik, w eliminacjach Ligi Konferencji trafi na zwycięzcę pary Riga FC – Gyori ETO, a Węgrzy pierwszy mecz tego dwumeczu wygrali 1:0.
Górnik Zabrze ma trudniejsze zadanie. Przed własną publicznością musi odrobić stratę jednego gola po porażce 0:1 z Ferencvarosem w Budapeszcie. Mecz zagrają w czwartek, 13 sierpnia, o 19:00. To już druga europejska przygoda zabrzan tego lata – wcześniej Górnik mierzył się z Fenerbahce Stambuł w eliminacjach Ligi Mistrzów, przegrywając 0:1 na wyjeździe i remisując 1:1 u siebie. Jeśli teraz odpadną z Ferencvarosem, w 4. rundzie eliminacji Ligi Konferencji zagrają z AS Monaco. Jeśli za to odrobią stratę, w Lidze Europy czeka ich turecki Trabzonspor.
Jagiellonia broni cennej zaliczki na Ibrox
Najbardziej wyczekiwany mecz tygodnia dla polskich kibiców odbędzie się w czwartek o 20:30 – Jagiellonia Białystok będzie bronić prowadzenia 2:1 na Ibrox Stadium w Glasgow. Rangers FC to klub, który jeszcze w 2022 roku grał w finale Ligi Europy, przegrywając po rzutach karnych z Eintrachtem Frankfurt. Forma Szkotów w ostatnim czasie daleka jest jednak od tamtej rywalizacji – w minionym sezonie ligowym zajęli trzecie miejsce, za Celticiem i Hearts z Edynburga, a w obecnej kampanii zdobyli zaledwie jeden punkt w dwóch kolejkach. Do tego gospodarze stracili najlepszego strzelca – Youseff Chermiti uszkodził więzadła w kolanie w weekendowym meczu ligowym i z Jagiellonią z pewnością nie zagra.
Nagroda za awans wygląda zachęcająco. Zwycięzca dwumeczu Jagiellonia – Rangers zmierzy się w 4. rundzie eliminacji Ligi Europy z północnoirlandzkim Larne FC lub gruzińską Iberią Tbilisi – te zespoły w pierwszym meczu zremisowały 0:0. Przegrany spadnie do eliminacji Ligi Konferencji, gdzie czeka czeski FK Jablonec lub łotewski RFS Ryga, który pierwszy mecz wygrał 2:0.
Raków w Sztokholmie, GKS z misją odrabiania strat
Raków Częstochowa zagra w czwartek o 19:00 w Sztokholmie z Hammarby IF – to rewanż po bezbramkowym remisie z pierwszego meczu w Częstochowie. Jeśli częstochowianie wygrają ten dwumecz, w decydującej rundzie eliminacji Ligi Konferencji czeka ich prawdopodobnie starcie z Hajdukiem Split – Chorwaci na wyjeździe rozbili Żalgiris Wilno 5:2.
GKS Katowice ma najtrudniejszą matematykę z całej piątki. W środę o 18:00 podejmie u siebie Hapoela Tel Awiw, mając do odrobienia dwubramkową stratę z pierwszego meczu. Nagroda za cud w Katowicach byłaby jednak spektakularna – w ostatniej rundzie kwalifikacji do Ligi Konferencji rywalem byłaby Atalanta Bergamo, w barwach której gra Nikola Zalewski.