Stany Zjednoczone, obrońcy tytułu Hlinka Gretzky Cup, weszły w turniej z przytupem – zwycięstwo 6:4 nad Czechami nie pozostawiało wątpliwości co do ambicji Amerykanów. Mecz rozegrany w Rogers Place w Edmonton zapamiętamy głównie dzięki hat-trickowi Gavina Burcara. Sygnał dla reszty stawki jest jasny: tytułu bronią ci sami, którzy go zdobyli w poprzedniej edycji.
Pierwszy gol padł z nogi szesnastoletniego Joeya Cullena z Moorehead High School – jednego z największych talentów turnieju i kandydata do jedynki w drafcie NHL 2028. Cullen to syn byłego gracza NHL Matta Cullena i wyraźny wyjątek w składzie USA zdominowanym przez rocznik 2009. Dalej było już władanie Burcara – trzy gole w jednym meczu. Ryland Rooney i Colin Grubb domknęli dorobek Stanów, a przez całe spotkanie bramkę USA pilnował Kaeden Tate.
Czesi walczyli. Obrońca Lukáš Kachlíř trafił dwukrotnie, po jednym golu dołożyli Adam Nemec i Jiri Gombar. Cztery bramki to jednak za mało, żeby zatrzymać Amerykanów w takim rytmie.
Turniej z tradycją od 1991 roku
Hlinka Gretzky Cup istnieje od 1991 roku, a pod obecną nazwą funkcjonuje od 2018 roku. Edycja 2026 gości w Edmonton i Red Deer w prowincji Alberta – pierwszego dnia sceną był Rogers Place, na co dzień arena Edmonton Oilers.
Osiem drużyn podzielono na dwie grupy. W grupie A grają Kanada, Szwecja, Szwajcaria i Słowacja, grupę B tworzą Stany Zjednoczone, Czechy, Finlandia i Niemcy. Bezapelacyjnym faworytem są Kanadyjczycy – od 2008 roku sięgnęli po złoto aż 13 razy. Szwecja przyjeżdża z kolei jako świeżo upieczony złoty medalista ostatnich mistrzostw.
Pierwszego dnia Kanada zmierzyła się ze Szwajcarią. Wyniki tego spotkania nie są jeszcze dostępne.
W kanadyjskiej kadrze szczególnie warto śledzić obrońcę Landona DuPonta – wymienianego jako główny kandydat do pierwszego wyboru w drafcie NHL 2027. Ciekawa postać to też Aleksi Kulemin urodzony w Woodbridge, syn Nikołaja Kulemina, który rozegrał blisko siedemset meczów w NHL – głównie dla Toronto. Jedynym zawodnikiem, który przetrwał w kadrze po ubiegłorocznych mistrzostwach świata U18, jest Alexis Joseph, choć na tamtym turnieju zagrał zaledwie dwa mecze bez punktu.
Po stronie USA wzrok przyciąga Wilson Boumedienne – wychowanek szwedzkiego systemu szkolenia, który wybrał Fargo Force w USHL. Finlandia selekcjonera Marko Kauppinenena przywiozła do Alberty aż ośmiu zawodników z systemu Karpat Oulu. Słowacja radzi sobie bez Timothy’ego Kazdy, Niemcy zaś – po spadku do dywizji WM18-I-A – postawiły na Maxa Calce’a jako lidera. Warto pamiętać, że poprzedni triumf USA przed ostatnią edycją sięgał 2003 roku. Ich dominacja na tym turnieju to rzadkość, nie norma.