„Wieloletniego bramkarza i jednej z najważniejszych postaci najnowszej historii Lechii Gdańsk” – tymi słowami gdański klub pożegnał Mateusza Bąka, którego śmierć ogłoszono 3 sierpnia 2026 roku.
Mateusz Bąk nie żyje. Przez blisko dwie dekady był nierozerwalnie związany z Lechią Gdańsk – i trudno wyobrazić sobie historię białe-zielonych bez jego nazwiska.
Bąk bronił barw Lechii w dwóch etapach kariery: najpierw od 2001 do 2011 roku, potem wrócił i grał do 2017. W sumie rozegrał dla klubu 245 spotkań. Do tej liczby dołożył nawet jedną zdobytą bramkę.
Od A-klasy do Ekstraklasy
To nie była zwykła kariera ligowego bramkarza. Bąk przeszedł z Lechią całą drogę – od A-klasy aż po Ekstraklasę. Stał w gdańskiej bramce, gdy klub walczył o przetrwanie, i świętował z drużyną każdy awans na wyższy szczebel polskiej piłki. Rękawice powiesił na kołku w 2017 roku.
Z Lechią jednak nie skończył. Trafił do Akademii Lechii Gdańsk jako trener bramkarzy, przekazując młodym adeptom wiedzę i doświadczenie wypracowane przez lata w gdańskiej bramce.
Klub ogłosił jego śmierć 3 sierpnia 2026 roku. Lechia straciła człowieka, który był jej częścią przez niemal całe dorosłe życie.