„Darko Churlinov może wrócić do Ekstraklasy. Zainteresowanie jego zakontraktowaniem po odejściu z Turcji wyraził Widzew Łódź”
– taką informację przekazał dziennikarz Kuba Cimoszko, a temat błyskawicznie podchwyciło środowisko transferowe.
Czurlinow ma 26 lat i na co dzień reprezentuje barwy Macedonii Północnej. W Polsce zdążył zbudować rozpoznawalną markę – skrzydłowy grał na wypożyczeniu w Jagiellonii Białystok, gdzie zaliczył nawet występy w europejskich pucharach. W sezonie 2024/2025 był regularnym graczem Ekstraklasy, a po jego zakończeniu Jaga miała ochotę zatrzymać go na stałe. Piłkarz wybrał jednak Turcję.
W Kocaelispor spędził rok. Łącznie 30 meczów, 2 bramki i 4 asysty. Statystyki skromne, lecz wystarczające, by ponownie przykuć uwagę polskich klubów. Teraz Czurlinow ma rozwiązać kontrakt z tureckim zespołem i stać się wolnym agentem – dostępnym bez opłaty transferowej.
Jaga milczy, Widzew działa
Czurlinow chętnie wróciłby do Jagiellonii Białystok, ale białostocki klub nie wykazał w tej sprawie żadnej inicjatywy. Lukę natychmiast wypełnił Widzew Łódź. Negocjacje łódzkiego klubu nabrały tempa po tym, jak rozmowy o transfer Marina Šotička z FC Basel zakończyły się fiaskiem. Czterokrotny mistrz Polski szuka alternatywy i postawił na piłkarza ze sprawdzonym już w Ekstraklasie nazwiskiem.
Informacja o rozmowach pojawiła się 23 lipca 2026 roku – w wyjątkowo gorącym momencie dla łódzkiego klubu. Już w niedzielę Widzew inauguruje sezon meczem z Motorem Lublin, zaplanowanym na godzinę 17:30. Czy Czurlinow zdąży dołączyć do drużyny przed pierwszym gwizdkiem? Na to pytanie na razie nie ma odpowiedzi.