Mateusz Żukowski zostaje w Magdeburgu na dłużej. 22 lipca 2026 roku FC Magdeburg oficjalnie ogłosił, że 24-letni napastnik podpisał nową umowę — wiążącą go z klubem do końca sezonu 2028/29. Wszystko to zaledwie kilkanaście miesięcy po tym, jak Polak trafił do Magdeburga ze Śląska Wrocław we wrześniu 2025 roku i niemal z miejsca stał się filarem drużyny z 2. Bundesligi.
Cyfry są bezlitosne dla rywali. W 22 meczach dla FC Magdeburg Żukowski strzelił 17 goli i dołożył 3 asysty. Dało mu to trzecie miejsce w historycznej klasyfikacji strzelców klubu w 2. Bundeslidze — wynik imponujący jak na kogoś, kto w Magdeburgu jest od niecałego roku.
„Mateusz Żukowski to dla nas o wiele więcej niż tylko wybitny napastnik. Mateusz w ostatnich miesiącach dokonał imponującego rozwoju i szybko stał się kluczową postacią w naszym zespole” — powiedział Peer Jaekel, dyrektor sportowy FC Magdeburg.
Debiut w reprezentacji i nowy rozdział w karierze
Sukcesy klubowe zbiegły się z przełomem na poziomie reprezentacyjnym. 31 maja 2026 roku Żukowski zadebiutował w kadrze Polski — wszedł na boisko jako zmiennik Roberta Lewandowskiego w meczu z Ukrainą. Trudno o bardziej wymowny debiut.
Sam zawodnik mówi wprost o swojej decyzji. „Jestem niezmiernie szczęśliwy, że mogę kontynuować swoją przygodę z 1. FC Magdeburg. Ostatecznie rozmowy pokazały mi, że podzielamy tę samą wizję i możemy razem wiele osiągnąć” — przyznał Żukowski. Do tego dochodzi wymiar osobisty: „Moja żona i ja szybko poczuliśmy się w Magdeburgu jak w domu. Dodajmy do tego wyjątkową atmosferę na stadionie, wsparcie i miłość, jaką kibice okazali mi od pierwszego dnia”.