Dawid Kurminowski znalazł się na radarze włoskich klubów. Beniaminek Serie A, Frosinone, rozglądał się za 27-letnim polskim napastnikiem, a do gry włączyło się też drugoligowe Ascoli Calcio. Żaden z tych klubów nie podjął jeszcze konkretnych rozmów — na razie to etap sondowania.
Jako pierwsze o zainteresowaniu Frosinone napisało Tuttocalciomercato.it. Kurminowski jest wolnym zawodnikiem — kontrakt z Lechią Gdańsk wygasł, a klub po ubiegłym sezonie pożegnał się z PKO Ekstraklasą. Spadek gdańszczan to dla napastnika paradoksalnie okno na nowy rozdział kariery.
Skromny bilans, ale wolny transfer kusi
W minionych rozgrywkach Kurminowski rozegrał dla Lechii 26 spotkań, strzelił 4 gole i dołożył 1 asystę. Cyfry nie robią wrażenia. Kusi jednak co innego: status wolnego agenta oznacza zero kosztów transferowych — dla klubów z napiętym budżetem to argument trudny do zignorowania.
Za 27-latkiem stoi długa lista europejskich przystanków. Wychowanek Lecha Poznań zaliczył kolejno słoweńskie Michalowce, słowacki MSK Żilina i duński Aarhus GF, po czym trafił do Lechii Gdańsk. Włochy byłyby zdecydowanie największą sceną w jego dotychczasowej karierze.
Czy Frosinone albo Ascoli zdecydują się złożyć ofertę? Wciąż trwa etap obserwacji. Jeśli jednak któryś z nich ruszy do działania, Kurminowski stanie przed szansą, jakiej polska piłka mu nie da.