28. minuta na Gillette Stadium pod Bostonem. Kylian Mbappé podchodzi do piłki, rozpędza się — i posyła jedenastkę obok słupka. Bounou nawet nie musiał się ruszać. Francja wciąż 0:0, największa gwiazda turnieju właśnie przepuściła szansę na szybkie prowadzenie.
Skończyło się jednak wygraną Les Bleus. Francja pokonała Maroko 2:0 w pierwszym ćwierćfinale mistrzostw świata 2026 i pewnie zameldowała się w półfinale.
Sześć minut, dwa gole
Pierwsza połowa zakończyła się bez bramek. Najbliżej zmiany wyniku był Digne, który uderzył w poprzeczkę pod koniec pierwszej części. Maroko broniło się skutecznie — pierwszego celnego strzału drużyna z Afryki oddała dopiero w 83. minucie.
Francja rozstrzygnęła mecz w sześć minut. W 60. minucie Mbappé, piłkarz Realu Madryt, odkupił błąd z karnego i wpisał się na listę strzelców. Chwilę później, w 66. minucie, podał do Dembélé, a ten uderzył z dystansu, sprzed pola karnego — 2:0. Mecz był skończony.
Wicemistrz świata w drugiej połowie pokazał klasę, której brakowało mu w pierwszej. Maroko walczyło, ale przez większość spotkania nie zdołało zagrozić bramce Francuzów.
W półfinale Francja zmierzy się ze zwycięzcą pary Hiszpania – Belgia. Mecz zaplanowany jest na piątek 10 lipca o godzinie 21:00 czasu polskiego. Na marginesie warto dodać, że zmarnowane karne to w tym turnieju nie tylko domena Mbappégo — Leo Messi nie wykorzystał na tych mistrzostwach aż dwóch jedenastek.