Co Rangers dostali za Vincenta Trochka — i czy to wystarczy, żeby zbudować drużynę od nowa?
1 lipca 2026 roku New York Rangers ogłosili wymianę, która zamknęła długo oczekiwany rozdział. Vincent Trocheck, 33-letni center, odszedł do Utah Mammoth. Nowojorczycy wzięli w zamian obrońcę Seana Durziego, napastnika Cole’a Beaudoina i wybór w 3. rundzie draftu 2027.
„OFFICIAL: We have acquired defenseman Sean Durzi, forward Cole Beaudoin and a 2027 Third-Round Pick in exchange for forward Vincent Trocheck.”
Transakcja nie zaskoczyła nikogo, kto śledził sprawę. Przed marcowym trade deadline sezonu 25/26 żaden klub nie spełnił wymagań Rangers w kwestii transferu Trochka. Drury czekał. Doczekał się.
Co Rangers zyskują w zamian?
Durzi ma 27 lat i gra w obronie. Jego kontrakt to dwa lata za 6 milionów dolarów rocznie — solidna, nieprzesadzona inwestycja w defensywę. Beaudoin to 20-letni prospekt, który dopiero puka do drzwi NHL. Wybór w 3. rundzie domyka paczkę.
Chris Drury buduje Rangers niemal od zera. W poprzednim sezonie klub rozstał się z Chrisem Kreiderem i K’Andre Millerem, a przez ostatnie dwanaście miesięcy zniknął też Artiem Panarin. Jednocześnie Drury ściągnął napastnika Pawła Dorofiejewa — sygnał, że szuka nowych twarzy, a nie tylko łata dziury po starych.
Problemy nie kończą się na składzie. Jonathan Quick zakończył karierę po sezonie 25/26, więc Rangers wchodzą w nowy rok bez ustalonego bramkarza. Loteria draftowa też nie przyniosła szczęścia. Jakby tego było mało, obrońca Adam Fox publicznie wyrażał niepokój co do kierunku, w jakim zmierza organizacja. To nie jest zwykła przebudowa. To restart.
Pytanie pozostaje otwarte: czy Drury zdąży złożyć nową drużynę w całość, zanim cierpliwość kibiców — i graczy takich jak Fox — całkowicie się wyczerpie?