W sezonie 2020-21 Nico Hischier podpisał z New Jersey Devils siedmioletni kontrakt za 7,25 miliona dolarów rocznie. Wtedy nikt nie przypuszczał, że kilka lat później klub wyłoży za niego ponad 60 procent więcej. A jednak.
Szwajcarski kapitan Devils właśnie przedłużył umowę z New Jersey na pięć lat. Stawka: 11,7 miliona dolarów rocznie. Nowy kontrakt zacznie obowiązywać od sezonu 2027-28. Dokładną kwotę jako pierwszy podał Pierre LeBrun — jeden z najbardziej wtajemniczonych reporterów hokejowych w Ameryce Północnej.
Liczby wylądowały w środku wcześniejszych spekulacji. Kevin Weekes typował widełki między 11 a 13 milionami dolarów. Hischier znalazł się bliżej dolnej granicy — i Devils mogą to spokojnie uznać za udane negocjacje.
Jak kontrakt wygląda na tle pułapu płacowego?
Żeby zrozumieć skalę tej umowy, warto cofnąć się do poprzedniej. Kiedy Hischier parafował tamten kontrakt, pułap płacowy NHL wynosił 81,5 miliona dolarów, a jego 7,25 mln pochłaniało 8,9% tego limitu. Dziś, po kolejnych podwyżkach pułapu, te same 7,25 mln to już tylko 6,97% cap space’u. Nowe 11,7 mln będzie stanowić 10,3% pułapu w momencie wejścia w życie. Więcej — ale wciąż poniżej stawek, jakie płaci się za absolutną czołówkę ligi.
Connor McDavid zarabia 12,5 miliona dolarów rocznie. Jack Eichel od przyszłego sezonu będzie inkasował 13,5 miliona. Hischier plasuje się poniżej obu. Ciekawsze zestawienie: Martin Nečas podpisze kontrakt za 11,5 miliona rocznie — niemal tyle samo co kapitan Devils, który dostał o 200 tysięcy więcej.
W tym samym oknie transferowym New Jersey związało się również z Alexem Tuchem za 10,5 miliona dolarów rocznie i Darrenem Raddyshem za 8,5 miliona. Rachunek klubu rośnie. Hischier — twarz franczyzy i kapitan na lodzie — dostał swoje.