Czy Ghana, która w fazie grupowej zdołała zatrzymać Anglików, sprawi kolejną niespodziankę? Odpowiedź nadeszła błyskawicznie — i nie pozostawiała złudzeń.
Kolumbia pokonała Ghanę 1:0 w 1/16 finału MŚ 2026 i zameldowała się w kolejnej rundzie. Wystarczyło piętnaście minut. Luis Suarez dograł piłkę ze skrzydła do Jhona Ariasa, a Arias uderzył z pierwszej nogi — bez przyjęcia, bez wahania. Bramka. Czysta i ostateczna.
Ghana nie przyjechała do tej fazy jako łatwy rywal. W fazie grupowej zatrzymała Anglików — i to dawało jej realny kredyt zaufania przed tym meczem. Kolumbia jednak była po prostu lepsza: dwa zwycięstwa i remis z Portugalią w grupie, zakończonej na pierwszym miejscu. Taki rytm trudno zatrzymać.
Diaz i Suarez rozdawali karty
Po przerwie Ghana ruszyła szukać wyrównania. Bezskutecznie — po zmianie stron bramki już nie padły. Kolumbia spokojnie trzymała wynik, a na tle całej drużyny szczególnie wyróżniali się Luis Diaz i Luis Suarez. Ten drugi nie trafił do siatki, ale asysta przy jedynej bramce meczu powiedziała wszystko — Suarez wciąż potrafi decydować o losach spotkania.
Ghana żegna się z MŚ 2026 już w fazie pucharowej. Kolumbia gra dalej.