Czy broniący tytułu mistrz świata może drżeć o awans z Republiką Zielonego Przylądka? Na przedmieściach Miami okazało się, że jak najbardziej — i to przez ponad sto minut. Argentyna ostatecznie wygrała 3:2 po dogrywce i zameldowała się w 1/8 finału MŚ 2026.
Przed 64 478 widzami podopieczni Lionela Scaloni zaczęli bez nerwów. W 29. minucie Lionel Messi otworzył wynik, dając Albicelestes prowadzenie 1:0. Spokojny wieczór? Tak się tylko wydawało.
W 59. minucie Deroy Duarte wyrównał na 1:1 i uciszył argentyńskich kibiców. Regulaminowy czas zakończył się remisem. Scaloni szukał odpowiedzi w dogrywce.
Dogrywka pełna zwrotów akcji
W 92. minucie Lisandro Martinez trafił na 2:1 i Argentyna odetchnęła. Ale nie na długo. Sidny Lopes Cabral w 103. minucie doprowadził do remisu 2:2 — i ponownie wszystko stanęło pod znakiem zapytania.
Ostatnie słowo należało jednak do Cristiana Romero. W 111. minucie obrońca Argentyny głową ustalił wynik na 3:2 i przypieczętował awans. Sędzia główny Drew Fischer z Kanady przez całe spotkanie sięgnął po żółtą kartkę zaledwie dwukrotnie — ukarał Gonzalo Montiela oraz Kevina Pinę z Republiki Zielonego Przylądka.
Argentyna zagra teraz w 1/8 finału z Egiptem. Droga po obronę tytułu trwa — choć po tym wieczorze w Miami nikt już nie będzie jej traktował jak spacer.