Hiszpania rozgromiła Austrię 3:0 (1:0) w czwartek 2 lipca 2026 roku i pewnie zameldowała się w 1/8 finału Mistrzostw Świata 2026. Bohaterem wieczoru był Mikel Oyarzabal — i to z dubletem na koncie. Austria przez większość meczu nie posłała ani jednej piłki celnie w światło bramki.
Oyarzabal otwiera i zamyka wynik
Pierwsze trafienie przyszło w 36. minucie. Oyarzabal — 29 lat, zimna głowa — przyjął podanie z bocznej strefy boiska i wykończył akcję strzałem z około 11 metrów, dając Hiszpanii prowadzenie 1:0. Sześć minut wcześniej, w 30. minucie, sędzia anulował gola Marca Cucurelli po interwencji VAR — uznano, że atakujący sfaulował austriackiego bramkarza.
Po przerwie tempo nadal narzucała La Roja. W 66. minucie Pedro Porro podwyższył na 2:0. Unai Simon przez cały mecz praktycznie się nie napracował — Austria nie oddała ani jednego celnego strzału. Finalne słowo należało do Oyarzabala: w 89. minucie ustalił wynik na 3:0.
Podopieczni Luisa de la Fuente wchodzili na to spotkanie w znakomitej formie. W fazie grupowej pokonali Urugwaj 1:0, a Arabię Saudyjską rozbili aż 4:0. Aktualny mistrz Europy po raz kolejny pokazał, że nie przyjechał tu po naukę.
Austria Ralfa Rangnicka wchodziła w to spotkanie pod ścianą — remis 3:3 z Algierią i porażka 0:2 z Argentyną zostawiły jej minimalny margines. Marzenia o awansie szybko zderzyły się z rzeczywistością.
W 1/8 finału La Roja zmierzy się z lepszym z pary Portugalia – Chorwacja. Maszyneria nakręcona, cel jasny.