Kort centralny, czwartek 2 lipca, godzina 14.30 czasu polskiego. Właśnie w tym momencie Iga Świątek, broniąca tytułu na tegorocznym Wimbledonie, stanie po drugiej stronie siatki naprzeciwko Karoliny Pliskovej. Wynik jest zero-jedynkowy: wygrana oznacza awans do trzeciej rundy, porażka – pożegnanie z najstarszym turniejem świata.
Pliskova to rywalka z bagażem doświadczeń. 34-letnia Czeszka dotarła do finału Wimbledonu w 2021 roku, a w 2017 roku przez osiem tygodni dzierżyła pierwsze miejsce w rankingu WTA. Dziś jednak jej nazwisko widnieje dopiero przy numerze 73. Winowajcą jest poważna kontuzja, która wyeliminowała ją z całego sezonu 2025. Sam powrót na kort centralny w Londynie można już uznać za jej osobisty sukces.
W bezpośrednich pojedynkach to Świątek rządzi niepodzielnie – bilans 3-0 na korzyść Polki. Ostatni raz obie zawodniczki spotkały się trzy lata temu w Montrealu. Od tamtej pory drogi się rozeszły: Czeszka walczyła z urazem, Polka umacniała pozycję w światowej czołówce.
Co dalej po 2. rundzie?
Zwyciężczyni czwartkowego meczu w 3. rundzie trafi na rozstawioną z numerem 29. Alexandrę Ealę z Filipin albo na Australijkę Mayę Joint.
Jeszcze przed meczem Świątek swój pojedynek rozegra Kamil Majchrzak. Polak, zajmujący 45. miejsce w rankingu ATP, zmierzy się z Amerykaninem Zacharym Svajdą (66. ATP) – i będzie to ich pierwsze starcie w historii. Mecz zaplanowano jako drugie spotkanie na korcie numer 17, z przewidywanym rozpoczęciem około godziny 13.30 czasu polskiego. Na tym samym korcie wcześniej, bo o 12.00, zagrają Amerykanka Emma Navarro i reprezentująca Hiszpanię Oksana Selekhmeteva.