Poniedziałek na Wimbledonie 2026 był dla polskiego tenisa kobiecego wyjątkowo okrutny — trzy mecze, trzy porażki, żadnego awansu. Magda Linette, Magdalena Fręch i Maja Chwalińska pożegnały się z turniejem już pierwszego dnia, nie zdążywszy na dobre poczuć trawiastej nawierzchni The All England Club pod stopami.
Linette bez szans z mistrzynią Rolanda Garrosa
Linette (AZS Poznań) trafiła na rozstawioną z numerem piątym Mirrę Andriejewą i przegrała 5:7, 4:6 w godzinę i 43 minuty. Rywalka była w formie życia. Zaledwie miesiąc wcześniej Andriejewa sięgnęła po tytuł wielkoszlemowy na kortach Rolanda Garrosa, a w tamtym finale ograła właśnie Chwalińską w dwóch setach.
Wzajemny bilans też nie wróżył nic dobrego: przed tym spotkaniem Andriejewa prowadziła 3–1 w meczach z Polką. Linette przyjechała do Londynu w niezłej dyspozycji — przed Wimbledonem dotarła do półfinału trawiastego WTA 250 w 's-Hertogenbosch, wygrywając po drodze trzy mecze. Andriejewa z kolei na trawie zagrała tylko w Bad Homburg, gdzie odpadła w pierwszej rundzie. Lepsza forma Polki na tej nawierzchni nie wystarczyła.
Fręch (KS Górnik Bytom) walczyła równie zacięcie — i też bez efektu. Z rozstawioną z numerem 19. Anną Kalinską przegrała 6:7 (5–7), 4:6 po godzinie i 48 minutach gry. Był to ich czwarty pojedynek, a bilans wzajemnych spotkań wyrównał się do 2–2.
Dramat Chwalińskiej: piłka meczowa, upadek i kontuzja
Najbardziej dramatyczny scenariusz przeżyła Maja Chwalińska (BKT Advantage Bielsko-Biała). Rozstawiona z numerem 20., świeżo upieczona finalistka Roland Garros 2026, przegrała z Mananchayą Sawangkayew — 164. rakietą świata z Tajlandii — 6:2, 5:7, 2:6. Mecz trwał dwie godziny i 40 minut.
W drugim secie, przy stanie 5:2, Chwalińska miała piłkę meczową. Nie wykorzystała jej. Potem było jeszcze gorzej: niefortunnie upadła i stłukła okolice kostki. Czy uraz zmusi ją do rezygnacji z gry w deblu u boku Austriaczki Sinji Kraus — tego na razie nie wiadomo.
Po tym czarnym poniedziałku jedyną Polką pozostającą w singlu jest Iga Świątek, rozstawiona z numerem trzecim. Broniąca tytułu wywalczonego rok wcześniej na kortach The All England Lawn Tennis and Croquet Club zagra swój pierwszy mecz we wtorek o 14:30 na Korcie Centralnym. Rywalką będzie Amerykanka Taylor Toensend (81. WTA) — w ich pierwszym w historii bezpośrednim starciu.