Szósta minuta meczu z MKS-em Dąbrowa Górnicza. Perttu Blomgren schodzi z parkietu. Fiński rozgrywający Energi Trefl Sopot poczuł ból kolana i na tym jego udział w tym spotkaniu się skończył. Dziś już wiadomo, że to nie był drobny incydent.
25-letni Blomgren przeszedł szczegółowe badania. Wynik nie jest optymistyczny: częściowe naderwanie więzadła MCL. To oznacza około 6-8 tygodni przerwy w treningach drużynowych i wykluczenie z najbliższych spotkań Energi Trefla Sopot.
Dla sopockiego klubu to kolejny cios kadrowy. Fin, grający na pozycji rozgrywającego, był dotąd ważną częścią rotacji trenera Krzysztofa Roszyka — a to tym bardziej boli, że od początku rozgrywek drużyna i tak nie może korzystać z Michała Michalaka. W efekcie Roszyk zostaje bez obu rozgrywających z szerokiej kadry. W dotychczasowych występach Blomgren notował średnio 7,3 punktu i 5,0 asysty na mecz, choć skuteczność z gry pozostawiała wiele do życzenia — zaledwie 24 procent trafionych rzutów.
Na Blomgrenie i Michalaku problemy kadrowe Energi Trefl się nie kończą. W najbliższym czasie w drużynie nie zobaczymy też Szymona Nowickiego.
Sopocianie zagrają z beniaminkiem
Mimo osłabień sezon nie czeka. Energa Trefl Sopot kolejny ligowy mecz w PGE Basket Lidze rozegra w sobotę, 31 października. We własnej hali podejmie Enea Łaciate Astorię Bydgoszcz, początek wyznaczono na godzinę 12:30. Przeciwnik to beniaminek rozgrywek — i w tym trudnym momencie sezonu to może być jedyne pocieszenie dla przetrzebionej kontuzjami kadry Roszyka.