Jak to możliwe, że przewaga przełamania w decydującym secie wcale nie gwarantuje wygranej? Rafael Jodar, 20-letni Hiszpan rozstawiony w Bazylei z trzecim numerem, przekonał się o tym w czwartek na własnej skórze.
Do Szwajcarii przyjechał w świetnej formie. Po finale uzyskanym w Szanghaju włączył się do walki o miejsce w ATP Finals 2026 i zajmuje obecnie dziewiątą pozycję w rankingu ATP Race — ostatnią, która daje bilet do Turynu po wycofaniu się Włocha Jannika Sinnera. W Bazylei jego drogę przeciął jednak Valentin Vacherot, sensacyjny mistrz zeszłorocznej edycji turnieju w Szanghaju, a prywatnie Monakijczyk z Monte Carlo.
Mecz trwał trzy sety i zakończył się wynikiem 7:6(4), 2:6, 7:6(5) na korzyść Vacherota. W decydującej partii Jodar wypracował sobie przewagę przełamania, ale Monakijczyk zdołał odrobić straty i doprowadzić do wyniku 2:2. W samym tie-breaku Hiszpan jeszcze raz był bliżej zwycięstwa — wywalczył mini przełamanie na 5-4 — lecz to Vacherot zgarnął trzy ostatnie punkty i zamknął spotkanie na swoją korzyść.
Dzięki temu triumfowi Vacherot awansował do ćwierćfinału w Bazylei, gdzie zmierzy się z Holgerem Rune, Duńczykiem, który dzień wcześniej, w środowym meczu II rundy z Hubertem Hurkaczem, musiał obronić piłkę meczową. To rewanż z zeszłego roku — wtedy właśnie Vacherot pokonał Rune’a w drodze po tytuł w Szanghaju.
Fils przetrwał, Fritz czeka w piątek
Drugi faworyt turnieju, Francuz Arthur Fils, również walczący o miejsce w ATP Finals 2026, też nie miał powodów do spokoju. Przegrał pierwszego seta meczu 1/8 finału z Amerykaninem Alexem Michelsenem, ale po dwóch godzinach i 19 minutach odwrócił losy spotkania, wygrywając 4:6, 6:3, 7:6(5). Ósmy obecnie tenisista świata nie wykorzystał szansy na zwycięstwo serwisem w dwunastym gemie, ale w decydującym tie-breaku był skuteczny już przy pierwszej piłce meczowej. To już druga wygrana Francuza z Michelsenem w krótkim czasie — kilka dni wcześniej w Brukseli triumfował 6:4, 7:6(12).
W piątek na drodze Filsa stanie grający z „szóstką” Taylor Fritz, tenisista z Kalifornii. Amerykanin dotarł do tej fazy po pewnym zwycięstwie nad Kanadyjczykiem Denisem Shapovalovem 6:4, 6:3, osiągniętym w godzinę i 18 minut, co wyrównało jego bilans gier z tym rywalem na 6-6 w męskim tourze. Dla Fritza to też szansa na odwet — w 2024 roku w Tokio przegrał właśnie z Filsem.
Zmagania w głównej drabince Swiss Indoors Basel 2026 potrwają do 1 listopada. Zwycięzca turnieju singla zarobi 500 punktów do rankingu ATP oraz czek na sumę 483,3 tys. euro.