„Sean znów sprawił sensację i pokonał Czeczena przez decyzję sędziów” — tak opisywano moment, w którym Sean Strickland zdobył pas mistrzowski wagi średniej UFC, pokonując Khamzata Chimaeva na punkty. Po tygodniach otwartego konfliktu z organizacją Amerykanin ma mieć wrócić do klatki i bronić tytułu.
Droga Stricklanda do pasa nie była prosta. Mistrzostwo zdobył po raz pierwszy w 2023 roku, pokonując Israela Adesanyę — i stracił je już przy pierwszej obronie, przegrywając z Dricusem Du Plessisem. Status pretendenta odzyskał po zwycięstwie nad Paulo Costą. Rewanż z Du Plessisem, rozegrany ponad rok po pierwszym starciu, znowu zakończył się jego porażką. Du Plessisa z kolei zdetronizował Khamzat Chimaev, dominując go na pełnym dystansie i sięgając po pas. Kilka miesięcy później Strickland zatrzymał będącego w świetnej formie Hernandeza i tym samym otworzył sobie drogę do starcia z nowym czempionem — a w tej właśnie walce ostatecznie odebrał Chimaevowi tytuł.
Przez ostatnie tygodnie Strickland prowadził jednak otwarty spór z UFC o pieniądze. Mistrz publicznie żądał większych zarobków, porównując swoją sytuację do pięściarzy walczących w organizacji ZUFFA. W pewnym momencie wspominał nawet o scenariuszu, w którym pas mistrzowski zostałby zwolniony wskutek jego nieaktywności. Jako alternatywę rozważał odejście z UFC i walkę z Jake’em Paulem w jego własnej organizacji.
Powrót z pasem na linii i rywalem z przeszłości
Mimo tych deklaracji, jak podaje Mike Bohn, Strickland ma wrócić do klatki za kilka miesięcy. UFC celuje w to, by podjął wyzwanie Nassourdine’a Imavova w walce o pas w lutym kolejnego roku — starcie ma prawdopodobnie zwieńczyć galę organizowaną na Florydzie. Dla Stricklanda to też kwestia finansowa: jeśli pokona Imavova, może liczyć na renegocjację kontraktu i wyższe zarobki.
Obaj zawodnicy już się mierzyli. Pierwsze starcie między Stricklandem i Imavovem odbyło się w styczniu 2023 roku, przy czym Amerykanin wszedł na zastępstwo do walki z Francuzem miesiąc po porażce z Jaredem Cannonierem. Limit wagowy tamtej walki zmieniono — odbyła się w wadze półciężkiej — a Strickland wygrał na pełnym dystansie, wypunktowując rywala. Dla Imavova była to ostatnia porażka w klatce UFC. Od tamtej pory Francuz nie przegrał.
Teraz Strickland, jako aktualny mistrz UFC w wadze średniej, stanie przed rywalem szukającym rewanżu — zawodnikiem, który od tamtego wieczoru w 2023 roku zbudował serię zwycięstw. Dla organizacji to walka, która ma domknąć spór kontraktowy jednym ruchem: oddając mistrzowi klatkę i, jeśli wygra, lepszy kontrakt.