„Byłbym zaskoczony, gdyby walka Garcia vs Lopez nie odbyła się jako następna” — napisał Mike Coppinger, dziennikarz opisywany jako z reguły dobrze poinformowany, na swoim profilu na portalu X.
Sprawa nabiera tempa. Nowe doniesienia wskazują, że Ryan Garcia jest bardzo bliski walki z Teofimo Lopezem. A jeszcze w tym samym tygodniu mówiło się o czymś zupełnie innym — o powrocie Floyda Mayweathera Jr. na ring przeciwko Garcii. Mayweather, legendarny niepokonany mistrz z rekordem 50-0 i 27 nokautami na koncie, wydawał się realną opcją dla Amerykanina. Jednak według Coppingera priorytetem jest teraz Lopez.
Możliwą datą pojedynku ma być 6 lutego, choć rozmowy wciąż trwają i nic nie jest jeszcze przesądzone. Garcia przystąpiłby do starcia z bilansem 26 zwycięstw i 2 porażek, w tym 21 nokautów. Naprzeciw stałby Teofimo Lopez, legitymujący się rekordem 23-2 z 13 wygranymi przed czasem.
WBA i widmo Mayweathera w tle
Do tego dochodzi kwestia formalna, która komplikuje sytuację — WBA ma podjąć decyzję dotyczącą zobowiązania Lopeza do walki z pretendentem Jackiem Caterrallem. Coppinger uspokaja jednak, że to nie zaburzy toku negocjacji. Tak samo, jego zdaniem, obecnych rozmów nie zmieni sama perspektywa pojedynku z Mayweatherem Jr.
A co z samym Mayweatherem? Coppinger nie wyklucza całkowicie tego scenariusza, choć odsuwa go bardzo daleko w czasie. Jak zaznaczył, taka walka — w mało prawdopodobnym wypadku, gdyby w ogóle doszła do skutku — odbyłaby się dopiero po starciu Garcii z Lopezem. Na razie więc cała uwaga skupia się na jednym terminie i jednym przeciwniku, a kulisy rozmów, zgodnie ze słowami dziennikarza, wciąż się toczą.