Co robi zawodnik, który całą karierę kończył walki przed czasem, a potem pierwszy raz w życiu słyszy werdykt sędziów nie na swoją korzyść? Iwo Baraniewski nie owijał w bawełnę i odpowiedział wprost, mówiąc o celu, który mimo porażki nie zmienił się ani trochę.
Do ostatniego pojedynku Polak wygrywał wszystko, i to przed czasem. Seria przerwała się w starciu z Alonzo Menifieldem – tam Baraniewski musiał po raz pierwszy w karierze uznać wyższość rywala. Menifield to przeciwnik z doświadczeniem, a sama walka była wyrównana i zakończyła się niejednogłośną decyzją sędziów.
Porażkę Baraniewski skomentował w programie „W Cieniu Sportu” na kanale Przeglądu Sportowego. Bez ogródek.
Niestety ta walka trochę mnie zatrzymała
O katastrofie jednak nie ma mowy. Polak zwraca uwagę, że to była jego pierwsza zawodowa walka, w której doszło do trzeciej rundy – wcześniej wszystko kończyło się już w pierwszej. Takie starcie, jak sam przyznaje, dało mu więcej niż zwykłe zwycięstwo.
Jeszcze trochę serce kłuje, rana lekka jest, ale uważam, że ta walka dużo mi dała, jeszcze bardziej mnie rozwinęła i da mi jeszcze dodatkowego kopa do tego, żeby na szczyt się wdrapać
Baraniewski wskazał też, czego konkretnie zabrakło mu w kleczce z Menifieldem. Jego zdaniem o wyniku nie zadecydowała siła ani technika, a brak ringowej rutyny.
Wydaje mi się, że doświadczenia zabrakło, takiego cwaniactwa klatkowego
Marzenie o pasie i wsparcie Jędrzejczyk
Cel Polaka pozostaje ten sam – szczyt wagi półciężkiej UFC i pas mistrzowski. Sam zawodnik nie kryje przy tym, że to nie tylko plan sportowy, ale życiowe marzenie.
Robię wszystko, żeby osiągnąć ten cel. Bycie mistrzem jest moim marzeniem
Wiarę w to podziela Joanna Jędrzejczyk, była mistrzyni UFC. W programie Ring Road oceniła ambicje młodego Polaka bardzo wysoko.
Wierzę, że w ambicji Iwa jest kiedyś walka o tytuł mistrzowski UFC, wierzę, że pójdzie to drogą Janka, ale tutaj nie ma co porównywać, każdy z nas jest inny i Iwo pisze swoją historię
Baraniewski już wrócił do treningów. Jak sam deklaruje, chciałby znów wejść do klatki UFC na początku przyszłego roku.