„Co do mojej walki, nie mam jeszcze konkretnej propozycji od KSW” – napisał Mamed Chalidow w relacji na Instagramie, odpowiadając fanom, którzy dopytywali o jego powrót do klatki. Zawodnik z Olsztyna zaznaczył przy tym, że na konkretną propozycję walki od organizacji czeka już ponad dwa miesiące.
Na krótkim wpisie się jednak nie skończyło. Chalidow, były czempion KSW, opublikował też materiał wideo z retrospektywą swojej kariery. W opisie podziękował fanom za lata wsparcia i zapowiedział, że jeszcze go zobaczą w oktagonie. „Dziękuję wam za te wszystkie lata wsparcia. Patrząc na tę historię, nie mogę uwierzyć, że tak mi się poszczęściło i dziękuję za to Bogu, że mam was. Do zobaczenia w oktagonie” – napisał.
KSW potwierdza prace nad walką
Sprawą od pewnego czasu zajmuje się też kierownictwo organizacji. Na początku października Wojsław Rysiewski, dyrektor sportowy KSW, potwierdził w programie „Klatka po klatce” w rozmowie z Arturem Mazurem, że trwają prace nad kolejną walką Chalidowa. Jak przekazał, tematem zajmuje się Martin Lewandowski, jeden z szefów KSW, który „pracuje nad taką walką”. Dyrektor sportowy przyznał również, że organizacja ma już pomysł na konkretnego rywala dla Chalidowa.
Oficjalnej decyzji wciąż nie ma, ale w kuluarach pojawia się już konkretna data. Mówi się, że Chalidow mógłby wrócić do klatki na gali XTB KSW 124, zaplanowanej na 19 grudnia w Gliwicach. Na razie jednak zawodnik musi czekać na telefon z organizacji – tak samo jak czekają na niego jego kibice.