Julia Stasiuk dopiero co świętowała zwycięstwo na gali FAME, a już może czekać ją starcie z jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci światowego MMA. Artur Ostaszewski zwrócił się publicznie do Ariane Lipski z pytaniem, czy byłaby skłonna ponownie zawalczyć w Polsce. Od razu zaproponował konkretne warunki: zasady K-1, trzy rundy po trzy minuty i małe rękawice.
Lipski to Brazylijka z polskimi korzeniami. Świat MMA zna ją pod przydomkiem „Królowa Przemocy” – przylgnął do niej na dobre. Tytuł mistrzyni KSW zdobyła jeszcze w polskiej organizacji, zanim przeniosła się do UFC, gdzie stoczyła szereg pojedynków na najwyższym poziomie.
Odpowiedź Brazylijki przyszła szybko. „Polska wie, co wnosi Ariane! K-1 w małych rękawicach? To brzmi jak interesujące zaproszenie” – napisała Lipski, sygnalizując otwartość na pomysł.
„Walka z legendarną zawodniczką! To byłby zaszczyt i duże wyzwanie, zróbmy to!” – odpowiedziała Julia Stasiuk
Stasiuk nie zamierzała przyglądać się sprawie z boku. Udostępniła wpis dotyczący Lipski i od razu jasno zadeklarowała chęć zmierzenia się z byłą mistrzynią KSW.
Co dalej z tą walką?
Na razie to wyłącznie deklaracje stron zaangażowanych w dyskusję w mediach społecznościowych. Jak na dziś brak informacji, by organizacja FAME formalnie rozpoczęła proces kontraktowania pojedynku Stasiuk z Lipski. Entuzjazm obu zawodniczek daje jednak podstawy sądzić, że temat nieprędko zniknie z agendy.