Kto pokonał legendę polskich freak fightów w swoim debiucie? Julia Stasiuk. Jej wygrana na gali FAME 33: Grand Freaks w Warszawie odbiła się echem również w domu byłego mistrza KSW, Sebastiana Przybysza.
Stasiuk zmierzyła się z Martą Linkiewicz w pojedynku rozegranym w formule boksu w małych rękawicach, zakontraktowanym na trzy rundy po trzy minuty. W drugiej rundzie to Stasiuk zadała serię trafień, która posłała rywalkę na deski i zmusiła sędziego do liczenia. Po dziewięciu minutach rywalizacji werdykt był jednomyślny — wszyscy sędziowie wskazali Julię Stasiuk jako zwyciężczynię.
Dla Stasiuk był to debiut w FAME MMA, i od razu udany. U Linkiewicz sytuacja wygląda inaczej — porażka przerwała jej serię czterech zwycięstw z rzędu. A to nie byle jaka przeciwniczka. Marta Linkiewicz uchodzi za legendę polskich freak fightów i ma na koncie sukcesy także w profesjonalnym kickboxingu. Pokonanie jej na debiut to więc wizytówka, której nie da się przecenić.
Sukces partnerki nie uszedł uwadze Sebastiana Przybysza. To były mistrz wagi koguciej KSW i jeden z najbardziej rozpoznawalnych zawodników tej dywizji w Polsce, a prywatnie partner Julii Stasiuk.
Przybysz celuje w rewanż, ale plany rywala są inne
Sam Przybysz wciąż myśli o powrocie na szczyt. Liczy na rewanż z Vitaliyem Yakimenko i kolejną szansę na pas mistrzowski KSW. Yakimenko, Ukrainiec z urodzenia, ma jednak inne priorytety — marzy o starciu z mistrzem wagi piórkowej Patrykiem Kaczmarczykiem. Na wymarzony rewanż Przybysz może więc poczekać dłużej, niż by chciał.