Doświadczenie bywa bezcenne, ale na gali bokserskiej w Międzyzdrojach to nie ono zadecydowało. Po pełnym dystansie werdykt był jednoznaczny.
Gołębiewski (8-0, 4 KO) zmierzył się z zawodnikiem o bilansie 22-6-1, 6 KO, notowanym jako doświadczony przeciwnik. Jak podkreślono, to była najcenniejsza jak dotąd wygrana w jego zawodowej karierze.
Lepiej wszedł w pojedynek Gołębiewski, przebijając się sztywnym lewym prostym przez gardę rywala. Runowski odpowiedział — po przerwie zaatakował kilkoma hakami na korpus i efektownym lewym sierpem na szczękę. Potem, od drugiej rundy, walka układała się wyrównanie, a o przewadze zdecydowała w końcu kondycja. Dopiero w szóstej odsłonie zaczął ją zyskiwać lepiej przygotowany Gołębiewski.
Pojedynek dotrwał do ostatniego gongu, a co do zwycięzcy wszyscy trzej sędziowie byli zgodni. Karty punktowe mówiły 77:75 i dwukrotnie 78:74 na korzyść Gołębiewskiego.
Udany debiut Urbańskiego
Na tej samej gali w Międzyzdrojach swój pierwszy zawodowy pojedynek stoczył Aleks Urbański. Naprzeciw niego stanął Łukasz Kucharski, legitymujący się przed walką rekordem 1-5.
Urbański pochodzi z bokserskiej rodziny — to syn Daniela i brat Fabiana. Debiut zaliczył udanie: pokonał Kucharskiego na pełnym dystansie, poprawiając swój bilans na 1-0. Sędziowie ocenili starcie 39:37 i dwukrotnie 40:36.