Czy 46-letni Mamed Chalidow, były mistrz KSW, naprawdę jeszcze raz stanie w klatce? Coraz więcej poszlak wskazuje, że tak.
Chalidow opublikował w mediach społecznościowych wideo przypominające jego karierę. Pod nagraniem zamieścił wpis, który wielu fanów odczytało jako zapowiedź powrotu: „Dziękuję wam za te wszystkie lata wsparcia. Patrząc na tę historię, nie mogę uwierzyć, że tak mi się poszczęściło i dziękuję za to Bogu, że mam was. Do zobaczenia w oktagonie”.
Dziękuję wam za te wszystkie lata wsparcia. Patrząc na tę historię, nie mogę uwierzyć, że tak mi się poszczęściło i dziękuję za to Bogu, że mam was. Do zobaczenia w oktagonie
Te słowa padają kilka miesięcy po tym, jak Chalidow zmierzył się z Pawłem Pawlakiem o pas mistrzowski wagi średniej KSW i przegrał. Po tej porażce wielu uznało, że to już koniec. Najnowsze doniesienia mówią jednak coś wręcz przeciwnego.
Rysiewski potwierdza rozmowy
Wojsław Rysiewski, dyrektor sportowy KSW, potwierdził w programie „Klatka po klatce”, że organizacja pracuje nad kolejną walką Mameda Chalidowa. To pierwszy oficjalny komentarz promocji na temat przyszłości zawodnika od starcia z Pawlakiem.
Nieoficjalnie mówi się, że do walki mogłoby dojść na gali XTB KSW 124, zaplanowanej na 19 grudnia w Gliwicach. Nazwiska ewentualnego rywala jeszcze nie ujawniono.
Chalidow walczy zawodowo od 2004 roku. Ma na koncie 49 zawodowych pojedynków MMA, z których wygrał 38. To staż, jakim mało kto w polskim MMA może się pochwalić. Kolejna walka — o ile faktycznie dojdzie do skutku — byłaby po prostu kolejnym rozdziałem jednej z najdłuższych karier w historii tego sportu.