Mariusz Pudzianowski wieczorem wrzucił na Instagram wpis podsumowujący miniony dzień. „Dobry wieczór Polsko! Zaplanowane zadania w robocie zrobione, a na sali treningowej standardowy schemat odhaczony – samo się nie zrobi!” – napisał.
Do wpisu dołączył zdjęcia z siłowni – widać na nich, jak pracuje ze sztangą. Sam trening, jak podkreślił, poszedł zgodnie z planem.
Kłopot wyszedł na jaw dopiero później. Po treningu Pudzianowski stanął na wagę, a ta pokazała wynik przekraczający 140. „Ale wieczorem… no panowie i panie, dramat! Trzeba chyba zacząć lodówkę na noc kłódką zamykać, bo licznik pokazał ponad 140…” – napisał, nawiązując do swojej wagi.
Nieeee!!! Przerzuciło normę!
I tyle – jednym zdaniem zamknął temat. To zresztą w jego stylu: o diecie i treningach opowiada zwykle z przymrużeniem oka.