Co skłania człowieka do usunięcia własnego wpisu niecałe kilka minut po publikacji? W przypadku Łukasza „Jurasa” Jurkowskiego sprawa jest prosta – emocje wzięły górę po słowach rywala.
Spór między Jurkowskim, twarzą organizacji Fight Mode, a Mariuszem Grabowskim, szefem federacji Gromda, przybiera na sile z tygodnia na tydzień. Obie organizacje walczą o ten sam kawałek rynku sportów walki, a to tylko dolewa oliwy do ognia.
Tym razem zapalnikiem okazały się wezwania przedsądowe, które Grabowski wysłał do Jurkowskiego. Ten się nie ugiął – w odpowiedzi zarzucił szefowi Gromdy, że brakuje mu charakteru.
Grabowski: mieszanie spraw karnych z cywilnymi jest nietrafione
Grabowski nie zostawił tego bez odzewu. W rozmowie z Fansportu TV stwierdził, że słowa Jurkowskiego o „charakterności” i „miękkiej grze” są nie na miejscu – a już zwłaszcza z jego ust.
Mieszanie spraw karnych ze sprawami cywilnymi i mówienie tutaj o „charakterności”, czy „jest miękka gra”, to jest zupełnie nietrafione. Zwłaszcza z ust Jurasa. Ja wiem, jakie są zachowania, zasady i jak należy się zachować w pewnych sytuacjach
Grabowski poszedł o krok dalej. Zapytał – celując wprost personalnie w przeciwnika – czy charakterne jest bicie swojej kobiety, która później wstawia zdjęcie z pobicia, a on sam składa przeciwko niej pozew.
Tworzenie teorii i mówienie takich słów przez tego gościa są nie na miejscu. Zadam krótkie pytanie: czy charakternym jest bicie swojej kobiety, która później wstawia zdjęcie z pobicia, a on składa przeciwko niej pozew? Czy to jest charakterne, czy może nie? Odpowiedzcie sobie sami
Jurkowski nie mógł tego zostawić bez odpowiedzi. Na X opublikował ostry wpis, w którym napisał, że Grabowski „chciał być gangsterem”, a „skończył z frajerskim pomówieniem”.
Chciałeś być „gangsterem”, skończyłeś z frajerskim pomówieniem. Znowu wystawiłeś mi do pustej. Resztę załatwimy już po cichu
Wpis nie przetrwał długo. Jurkowski szybko go skasował i wkleił nowy – w nim przyznał, że lepiej rozstrzygnąć spór „po cichu”, bo publicznej wymiany zdań właśnie oczekuje jego rywal.
Macie racje. Lepiej po cichu. Jemu o to chodzi. Over and out
Na razie nie wiadomo, czy spór trafi jeszcze dalej na drogę sądową, czy kolejne riposty znów posypią się w mediach społecznościowych.