Ujęcie trwa kilka sekund. Prezydent Karol Nawrocki stoi w ringu, naprzeciwko niego Manny Pacquiao – legenda światowego boksu. Scena z oficjalnej wizyty na Filipinach obiegła internet i w ciągu kilku godzin zrobiła się z niej polityczna awantura.
Krytyka nie kazała na siebie długo czekać. Poseł Lewicy Tomasz Trela nie przebierał w słowach, komentując wydarzenie w mediach społecznościowych. „To jest jednak kompromitacja, wstyd i dziadostwo. Prezydent Polski leci z oficjalną wizytą do Republiki Filipin i chętnie dałby komuś w mordę. Boże, widzisz i nie grzmisz!” – napisał Trela.
Zupełnie inaczej do sprawy podszedł syn prezydenta. Daniel Nawrocki, pytany o to w Kanale Sportowym, przyznał, że ucieszył się na widok ojca w ringu i był zaskoczony skalą krytycznych komentarzy internautów. „No jak ja to zobaczyłem, no to mega się uśmiechnąłem, bardzo pozytywny odbiór mój tej sytuacji był, ale zdziwiły mnie te komentarze ludzi w internecie, było to dla mnie szokujące” – mówił. Dodał porównanie z boiska: „Gdyby przyjechał prezydent jakiegoś państwa i Wojtek Szczęsny powiedział, że chce pobronić jego karne to raczej spotkałoby się to z uśmiechem na naszej twarzy, a nie jakąś krytyką tego prezydenta”.
Odpowiedź Pałacu Prezydenckiego
Gdy spór nabierał tempa, głos zabrał szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker, publikując w sieci obszerny komunikat. Jego zdaniem sedno sprawy leży zupełnie gdzie indziej niż w samym geście na ringu. „Niektórzy politycy naprawdę wciąż nie rozumieją świata poza własną bańką. I właśnie dlatego przegrali z Karolem Nawrockim” – napisał Szefernaker.
Szefernaker podkreślił, że trening z Pacquiao to nie przypadkowy eksces, a element wcześniej zaplanowanej wizyty. „Znalazł też chwilę, by potrenowac z Mannym Pacquiao – legendą światowego sportu i symbolem filipińskiej dumy. Dyplomacja to nie tylko protokół i zamknięte sale. Dyplomacja to także gesty, które widzą miliony ludzi. To obecność i relacje. To zrozumienie kultury gospodarzy” – argumentował.
Bo ring był tylko jednym punktem z gęsto wypełnionego programu. Nawrocki wygłosił wykład na Uniwersytecie św. Tomasza w Manili – uczelni opisywanej jako najstarsza istniejąca w Azji. Spotkał się też z prezydentem Filipin Ferdinandem Marcosem Jr., a do tego z lokalną Polonią i przedstawicielami biznesu.
Dla obozu prezydenckiego liczą się właśnie te punkty wizyty: wykład, rozmowy z głową państwa, spotkania gospodarcze. To one – a nie kilka sekund w ringu z Pacquiao, które żyły potem własnym życiem w sieci – powinny definiować jej wymiar.