Roberto Soldić w sobotę zadebiutuje w UFC. Zanim do tego dojdzie, swoje domowe zadanie odrobił sam Israel Adesanya – były mistrz organizacji w wadze średniej usiadł i przeanalizował nagrania z poprzednich walk Chorwata. Reakcja gwiazdy UFC na to, co zobaczył, nie pozostawia wątpliwości, z jak groźnym zawodnikiem amerykańska promocja właśnie związała się kontraktem.
31-letni Soldić reprezentuje Chorwację. Do UFC trafia z bagażem doświadczeń zdobytych w One Championship, KSW i Cage Warriors. To jednak w KSW zbudował swoją reputację – zdobył tam dwa pasy mistrzowskie, rozegrał dziewięć walk i przegrał tylko jedną. Na jego koncie są też starcia z Borysem Mańkowskim i Michałem Materlą.
Najgłośniejszym momentem jego kariery w polskiej organizacji był grudzień 2021 roku. Na gali KSW 65 Soldić znokautował Mameda Khalidova, a skutki tego starcia okazały się dla legendy KSW dramatyczne. Khalidow doznał poważnych urazów twarzoczaszki, w tym zapadnięcia oczodołu i złamania kości nosa. Trafił do szpitala, gdzie przeszedł pięciogodzinną operację.
Jedyna porażka i natychmiastowy rewanż
Jedyną klęskę w KSW Soldić zaliczył w starciu z Dricusem Du Plessisem, byłym mistrzem UFC. Chorwat jednak nie odpuścił. Dostał natychmiastowy rewanż w Londynie i wygrał, kończąc pojedynek już w trzeciej rundzie. To właśnie ta seria wyników i styl, w jakim Soldić kończy rywali, skłoniły Adesanyę do przestudiowania jego nagrań przed sobotnim debiutem.
Nic więc dziwnego, że przed starciem, które czeka go w sobotę, Soldić jest wyraźnym faworytem. Do klatki UFC wchodzi z etykietą jednego z najbardziej wybuchowych nabytków ostatnich miesięcy. A fakt, że jego dotychczasowym walkom uwagę poświęcił sam były mistrz wagi średniej, tylko potwierdza jedno: w czołowej organizacji MMA świata nikt nie traktuje go jako przypadkowego debiutanta.