Kiedy Artur Szpilka znów wejdzie do klatki i z kim przyjdzie mu się zmierzyć? Na pierwsze pytanie były bokser częściowo odpowiedział już sam. Ze szczegółami wciąż jednak zwleka organizacja.
Szpilka zasygnalizował powrót na Facebooku, pisząc wprost: „Będziecie zadowoleni… Grudzień, KSW, nie mrugajcie”. Wpis zniknął już jednak z jego profilu, co samo w sobie podkręca spekulacje wśród kibiców.
Wszystko wskazuje na galę KSW 124, zaplanowaną na 19 grudnia w PreZero Arenie w Gliwicach. Głównym punktem wieczoru ma być starcie Pawła Pawlaka z Piotrem Kuberskim – pełnoprawny mistrz kategorii średniej zmierzy się z posiadaczem pasa tymczasowego, a stawką będzie zjednoczenie tytułów i wyłonienie niekwestionowanego czempiona dywizji.
Szpilka w dobrej formie, ale bez wyznaczonego rywala
Ostatni raz Szpilkę widzieliśmy w akcji w lipcu, na gali KSW 120 w Gdyni. Pokonał wtedy Augusto Sakaia jednogłośną decyzją sędziów. To zwycięstwo dało mu trzeci triumf z rzędu i poprawiło zawodowy bilans MMA do sześciu wygranych przy jednej porażce. Jedyną rysę na tym koncie zostawił Arkadiusz Wrzosek, były kickbokser – wciąż jedyny, który pokonał Szpilkę w klatce.
Kto stanie naprzeciwko Szpilki w Gliwicach, na razie nie wiadomo – organizacja oficjalnie nie ogłosiła jeszcze jego rywala. W tle kategorii ciężkiej pozostaje Stefan Vojčák, obecny tymczasowy mistrz tej wagi. Nic jednak na razie nie wskazuje, by to właśnie on miał zmierzyć się ze Szpilką.
Do 19 grudnia zostało jeszcze kilka tygodni, a karta gali KSW 124 może się do tego czasu rozrosnąć o kolejne pojedynki. Na potwierdzenie przeciwnika Szpilki kibice muszą poczekać na oficjalny komunikat organizacji.