Kto ma większe szanse w walce o zjednoczenie pasów wagi średniej KSW – broniący tytułu Paweł Pawlak czy tymczasowy mistrz Piotr Kuberski? Sam Pawlak zdradził niedawno, kogo bardziej obawiał się w klatce. I trzeba przyznać, że to nie jest odpowiedź, jakiej można się spodziewać przed starciem z Kuberskim.
Pawlak jest obecnym mistrzem KSW w wadze średniej, Kuberski nosi z kolei pas tymczasowego czempiona tej kategorii. Ich starcie o zjednoczenie tytułów zaplanowano na 19 grudnia, w ramach gali KSW 124.
Zanim jednak w ogóle zaczęto mówić o Kuberskim, Pawlak musiał poradzić sobie z Mamedem Khalidovem – do tego pojedynku doszło w tym roku. Łatwo nie było. Druga runda zakończyła się na jego niekorzyść, ale Pawlak zdołał odwrócić losy walki i pokonał legendę KSW w czwartej rundzie. Sędzia przerwał starcie w przedostatniej rundzie, orzekając techniczny nokaut.
To właśnie w kontekście Khalidova Pawlak, trenowany przez Pepłowskiego, powiedział coś, co mogło zaskoczyć niejednego kibica. „Dla mnie zawodnicy silni, toporni są idealni pod mój styl walki, a taki Mamed, który jest też szachistą i jest bardzo szybki, to jest gościu, który mógłby mnie oszukać” – mówił na kanale FANSPORTU TV.
Khalidov nie miał złudzeń co do jakości rywala – po porażce z Pawlakiem nazwał go zawodnikiem inteligentnym i dobrze pracującym. Warto dodać, że sam Khalidov wcześniej pokonał balachą, czyli dźwignią na szyję, Adriana Bartosińskiego, partnera treningowego Pawlaka.
Dwa lata przygotowań do Kuberskiego
Jeśli chodzi o starcie z Kuberskim, Pawlak nie owija w bawełnę. Zapewnia, że tej walki się nie obawia, i zdradza coś, co samo w sobie mówi wiele – do tego starcia przygotowuje się już od dwóch lat. Trudno o mocniejszy sygnał, że mistrz od dawna widział w Kuberskim naturalnego kandydata do zjednoczenia pasów.
Kuberski stawia z kolei mocny akcent na zapasy. Tymczasowy mistrz trenuje jiu-jitsu trzy razy w tygodniu – to dość jasno pokazuje, w którym miejscu klatki może szukać przewagi.
19 grudnia, na gali KSW 124, oba pasy wagi średniej połączą się w jednej walce. A po słowach Pawlaka o Khalidovie jedno staje się jasne: w klatce bardziej boi się przeciwników nieprzewidywalnych i szybkich niż tych, którzy stawiają na czystą siłę.