Sędzia w ringu liczył Natalię Kuczewską dwukrotnie. Werdykt był jednoznaczny – 5:0 dla Turczynki Hatice Akbas, wicemistrzyni olimpijskiej z Paryża. Dla 23-letniej Polki to koniec drogi do finału mistrzostw Europy w kategorii do 51 kg. Turniej mimo to skończył się dla niej sukcesem – półfinałowa porażka z Akbas i tak dała jej brązowy medal.
Do tej walki Kuczewska podchodziła w dobrej dyspozycji. Miała już na koncie dwa zwycięstwa w Sofii, co samo w sobie gwarantowało jej miejsce na podium jeszcze przed starciem z Turczynką. Rywalka okazała się jednak zbyt mocna. Dwa liczenia w trakcie walki przesądziły sprawę – sędziowie byli jednomyślni.
Krówka też musiała uznać wyższość rywalki
Drugi brązowy medal dla Polski tego dnia zapewniła 19-letnia Kinga Krówka. W półfinale kategorii do 65 kg trafiła na Węgierkę Lucę Hamori i przegrała. Sędziowie w zasadzie mówili jednym głosem – 1:4 nie pozostawiało wątpliwości, a punktacja poszczególnych rund wyglądała tak: 27-30, 27-30, 28-29, 29-28, 27-30.
Podobnie jak u Kuczewskiej, przegrana o finał nie zamknęła drogi po medal. Taka jest formuła turnieju bokserskiego – porażka w półfinale wciąż oznacza brąz mistrzostw Europy. Obie Polki wracają więc z Sofii z krążkami na szyi, choć żadna z nich nie walczyła o złoto.
W bułgarskiej stolicy rywalizacja toczyła się dalej. Tego samego dnia na macie zaplanowano jeszcze ćwierćfinały Pawła Bracha w kategorii do 60 kg oraz Michała Pierzchały w kategorii do 80 kg.