Gdzie i kiedy w końcu ujrzymy Tysona Fury’ego naprzeciw Anthony’ego Joshui? Według najnowszych doniesień pod rozwagę bierze się 11 grudnia jako nową datę tej walki. Informację podał The Athletic, a jej treść opisał Reuters.
Sprawa nie jest jeszcze przesądzona — data 11 grudnia nie została oficjalnie potwierdzona i wciąż może się zmienić. Na ostateczną decyzję czekają obozy obu pięściarzy, Netflix, Turki Al-Sheikh oraz saudyjska spółka Sela. A stawka jest ogromna: wartość całego przedsięwzięcia ma zbliżać się do 200 mln dolarów.
To spora zmiana względem tego, co słyszeliśmy przez ostatnie miesiące. Przez długi czas głównym kandydatem na termin walki był listopad. Jeszcze w czerwcu Eddie Hearn przekonywał, że Wembley jest „zdecydowanym faworytem” do organizacji pojedynku w Wielkiej Brytanii. Potem jednak najbardziej konkretną propozycją stał się 20 listopada i Madison Square Garden w Nowym Jorku.
Za powrotem tematu Wielkiej Brytanii stał przede wszystkim sam Joshua. On i jego obóz obstawali przy zapisie kontraktowym, który mówił wprost o walce na Wyspach. Organizatorzy i Netflix mieli inne priorytety — woleli termin i miejsce korzystniejsze dla amerykańskiej widowni. Na początku września Eddie Hearn poinformował jednak, że rozmowy dotyczące Wembley zostały ponownie otwarte.
Cardiff zamiast Londynu
Teraz na prowadzenie jako miejsce walki wysunął się nie Londyn, a Cardiff. Principality Stadium ma być obecnie faworytem do organizacji gali. Stadion pomieści ponad 73 tysiące widzów i, co istotne dla organizatorów, dysponuje zamykanym dachem.
I to właśnie dach może okazać się kluczowy przy ustalaniu godziny walki. W przeciwieństwie do Wembley, Principality Stadium daje większą swobodę przy bardzo późnym rozpoczęciu gali. Rozważany jest kompromisowy start około godziny 1:00 czasu brytyjskiego, co odpowiada godzinie 20:00 na wschodnim wybrzeżu USA — rozwiązanie, które ma pogodzić widzów na Wyspach z kluczowym dla Netfliksa rynkiem amerykańskim.
Warto pamiętać, że lista rozważanych lokalizacji była znacznie dłuższa. Wcześniej jako miejsce walki brano pod uwagę także Las Vegas i Dublin. Ostatecznie jednak, jak podaje Reuters, to Tyson Fury miał zgodzić się na walkę w Wielkiej Brytanii — co otworzyło drogę do obecnych ustaleń wokół Cardiff.