„Pozytywne wyniki badań lekarskich oraz testów w symulatorze” – tak serwis gpblog.com opisał stan zdrowia Isacka Hadjara przed jego powrotem do rywalizacji. Jak na razie nieoficjalnie, 21-letni kierowca Red Bull Racing ma wystąpić w Grand Prix Azerbejdżanu.
Hadjar wypadł z trzech ostatnich rund mistrzostw świata Formuły 1 – nie widzieliśmy go na starcie w Zandvoort, Monzy i Madrycie. Wszystko przez uraz nadgarstka, który złapał podczas treningu w przerwie wakacyjnej.
Przez ten czas miejsce Francuza u boku Maxa Verstappena zajmował Liam Lawson. Szef zespołu Laurent Mekies od początku podkreślał, że Hadjar wsiądzie do bolidu tylko wtedy, gdy będzie w pełni gotowy. Zanim padła decyzja o powrocie, Red Bull chciał jeszcze dodatkowo przetestować go w symulatorze.
Powrót Hadjara to jednocześnie koniec epizodu Lawsona w Visa Cash App RB – Nowozelandczyka podczas ostatnich trzech weekendów zastępował Yuki Tsunoda.
Solidny debiutancki sezon
Przed kontuzją Hadjar zdążył zbudować sobie mocną pozycję w barwach Red Bulla. W debiutanckim sezonie w zespole uzbierał osiem miejsc w czołowej dziesiątce. Stał na podium podczas GP Monako, a trzy razy w kwalifikacjach był szybszy od samego Verstappena.
Te wyniki mają teraz przełożyć się na nową umowę – Hadjar ma otrzymać kontrakt z Red Bull obowiązujący na rok 2027.
Na tor Francuz wróci podczas wyścigu na ulicznych torach Baku, zaplanowanego na 24-26 września. Ze względu na święto państwowe w Azerbejdżanie wyścig główny odbędzie się wyjątkowo w sobotę, nie w niedzielę.