Barbara Marcinkowska ma powód do dumy – jest w ćwierćfinale mistrzostw Europy w boksie w kategorii do 70 kg. W 1/8 finału w Sofii nie dała szans Greczynce Elisavet Konstantinidou, wygrywając jednogłośnie na punkty.
Rywalka nie miała złudzeń już po pierwszej rundzie. Polka wygrała ją u wszystkich sędziów przy stole, a jeden z arbitrów wystawił notę aż 10:8. Druga runda potoczyła się równie jednostronnie – wszyscy pięciu sędziowie przyznali ją Marcinkowskiej, każdy 10:9. Ostateczny werdykt: 5:0 dla reprezentantki Polski. A karty sędziowskie pokazały, jak duża była to przewaga – jeden arbiter dał 30:26, trzech kolejnych 30:27, a jeden 29:28.
Ten występ nie przeszedł bez echa. „Delektujmy się boksem Barbary Marcinkowskiej. Staje się coraz jaśniejszym punktem reprezentacji Polski. Często wymieniamy nazwiska Szeremety, Rygielskiej czy Kaczmarskiej, natomiast Marcinkowska ma umiejętności, żeby do tych koleżanek z kadry doszlusować” – mówił w TVP Sport Mateusz Hencel.
Porażki Rogalińskiej i Sewostjanowa
Nie wszystkim Polakom w Sofii poszło równie dobrze. Wiktoria Rogalińska w kategorii do 54 kg przegrała z Pihlą Kaivo-oją. Była liczona dwukrotnie – w pierwszej i trzeciej rundzie starcia. Pierwszą rundę oddała u czterech z pięciu sędziów, a finalny werdykt był jednogłośny: trzy noty 27:30 i dwie 28:29.
Bez awansu zakończył się też pojedynek Alekseja Sewostjanowa w kategorii do 90 kg. Polak zmierzył się z Anglikiem Isaakiem Okohem i przegrał jednogłośnie – cztery noty na jego niekorzyść brzmiały 27:30, jedna 28:29.
Co dalej? Kolejna sesja walk mistrzostw Europy w Sofii rusza o 17:00. W ćwierćfinale kategorii +80 kg Elżbieta Wójcik zmierzy się z Irlandką Clioną Darcy. Na ringu zobaczymy też Bartłomieja Rośkowicza, który zagra z Hiszpanem Oierem Ibarreche Conde, oraz Oskara Safaryana – jego rywalem będzie Rosjanin Dawid Surow.