Co sprawiło, że Aleksiej Sewostjanow na początku 2025 roku myślał o zakończeniu kariery, a dziś rozbija przeciwników na mistrzostwach Europy w Sofii? Odpowiedź jest brutalna: śmierć ciężarnej żony. Udało się wtedy uratować tylko córkę, a bokser został sam z dwójką dzieci.
Jeszcze kilka miesięcy wcześniej 35-letni Sewostjanow mówił zupełnie o czymś innym – marzyły mu się igrzyska olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku. Urodził się w Kazachstanie, potem mieszkał w USA, zanim trafił do Polski, skąd wywodzą się jego przodkowie. Rok wcześniej wygrał memoriał Feliksa Stamma, a w 2026 roku odpadł w ćwierćfinale Pucharu Świata w Guiyangu.
W Sofii Sewostjanow wystąpił w kategorii do 90 kilogramów. Naprzeciw niego stanął Ukrainiec Bogdan Tołmaczow, który zawodowy debiut stoczył na gali zorganizowanej przez Ołeksandra Usyka. Stawką był awans do 1/8 finału mistrzostw Europy, a zwycięzca miał tam trafić na Anglika Isaaka Okoh. Wcześniej tego dnia, w porannej sesji na ringu B, swój pojedynek wygrał Polak Nikolas Pawlik. Starcie Sewostjanow-Tołmaczow komentowali dla TVP Sport Piotr Jagiełło i Maciej Miszkiń.
Cios, po którym Ukrainiec nie miał już nic do powiedzenia
Pierwszą rundę Polak wygrał wyraźnie, w stosunku 4:1. W drugiej odsłonie, już po 75 sekundach, Tołmaczow oberwał potężnym prawym ciosem w szczękę. To był cios tym bardziej znaczący, że Ukrainiec w całej karierze nie przegrał dotąd żadnej walki przez nokaut. Drugą rundę Sewostjanow wygrał już bezapelacyjnie, 5:0.
Jak młotem. Złapał i rypnął po korpusie
Tak jedno z uderzeń Polaka opisał w studiu TVP Sport komentator Piotr Jagiełło. Sędziowie nie mieli wątpliwości – Sewostjanow wygrał jednogłośnie 5:0, a noty brzmiały 30:27, 30:27, 29:28, 30:27 i 30:27.
Awans oznacza, że w niedzielę, w pierwszej sesji mistrzostw Europy, Sewostjanow zmierzy się z zapowiadanym wcześniej Isaakiem Okoh. To 23-letni pięściarz z Essex, niedawny triumfator Igrzysk Wspólnoty. Dla Polaka, który jeszcze niedawno rozważał odejście z ringu na dobre, będzie to kolejny krok na drodze, którą musiał odbudować od zera.