Tyson Fury nagrał wideo skierowane do rywala, w którym pyta wprost o walkę w 2026 roku. „Chcesz walczyć ze mną w tym roku, 2026, czy kończysz?” – rzucił 38-letni Brytyjczyk.
Brzmi jak proste wyzwanie rzucone konkretnemu rywalowi. Tyle że sprawę komplikuje trzeci gracz. Oleksandr Usyk, 39-letni Ukrainiec, wciąż pozostaje w grze jako potencjalny przeciwnik. To on pokonał Fury’ego na punkty w maju 2024 roku, wygrywając niejednogłośną decyzją sędziów. Po tamtym starciu Ukrainiec został pierwszym niekwestionowanym mistrzem wagi ciężkiej od 24 lat.
Gdzieś w tle czai się jeszcze Anthony Joshua, 36-letni Brytyjczyk. Jego promotor, Eddie Hearn, przekonuje, że to właśnie takiej walki chce sam zawodnik.
20 listopada jako możliwa data
Jako potencjalny termin walki wskazywany jest 20 listopada. Miałoby to być starcie z udziałem Usyka – co dodatkowo miesza szyki w układance, którą Fury zdaje się kreślić wokół zupełnie innego rywala.
Sam Usyk nie ukrywa, że myśli już o zamknięciu kariery. Mówił o potencjalnej pożegnalnej walce w 2027 roku. A to sugeruje, że ewentualny powrót na ring przeciwko Fury’emu lub Joshui mógłby być jednym z ostatnich akordów jego bokserskiej drogi.
Na razie żadna ze stron oficjalnie nie potwierdziła ani przeciwnika, ani daty. Wideo Fury’ego, słowa Hearna o ambicjach Joshui i sygnały płynące od Usyka pokazują jedno: układ sił w wadze ciężkiej wciąż pozostaje otwarty.